Nigeria: rebelianci z Delty Nigru zrywają rozejm

sobota, 30 stycznia 2010


Rebelianci Ruchu na Rzecz Wyzwolenia Delty Nigru (MEND) walczący z rządem Nigerii ogłosili dziś zerwanie rozejmu, który obowiązywał od 15 lipca 2009. Organizacja zagroziła nowymi atakami na instalacje naftowe.

Ruch Wyzwolenia Delty Nigru (MEND) ogłosił w lipcu 2009 jednostronne zawieszenie broni. Zawieszenie broni było skutkiem ogłoszonej kilka tygodni wcześniej przez nigeryjskiego prezydenta Umaru Yar'Aduę amnestii dla bojowników, którzy złożą broń.

Rząd oprócz wolności obiecywał rebeliantom stypendia, programy edukacyjne oraz szkolenie zawodowe dla poprawienia bytu w Delcie Nigru. Mimo to po ogłoszeniu amnestii, rebelianci chcieli rozszerzyć ją o własne postulaty. Chodziło o wycofanie większości wojsk z Delty Nigru oraz zwiększenie udziałów miejscowej ludności w zyskach z eksploatacji zlokalizowanych tam bogactw naturalnych. Ofertę rządu przyjęło ok. 6 tys. bojowników w tym kilku dowódców.

Nigeryjski rząd jednak żądał bezwarunkowego przyjęcia amnestii. Bojownicy nie złożyli broni w ciągu trzech miesięcy i w październiku 2009 zerwali jednostronną deklarację z lipca. Wówczas rząd wydłużył termin amnestii, w wyniku czego po kilku dniach partyzanci ponownie ogłosili jednostronne zawieszenie broni, jednak znów domagając się od rządu dialogu.

Tym razem bojownicy motywami swoją decyzję brakiem zainteresowania ze strony rządu o prowadzenie dalszego dialogu.

„W tym momencie jest już jasne, że rząd Nigerii nie ma zamiaru rozpatrzyć naszych żądań, aby kontrola nad zasobami i ziemią w Delcie Nigru została przywrócona lokalnym mieszkańcom. Wszystkie koncerny powiązane z przemysłem naftowym w Delcie Nigru powinny przygotować się na zmasowane ataki na ich instalacje oraz personel”

Rebelia w Delcie Nigru trwa od 2006 roku. Wtedy to bojownicy rozpoczęli walkę o bardziej sprawiedliwy podział zysków z wydobycia ropy w Delcie Nigru. Z powodu ataków na instalacje naftowe wydobycie ropy w tym regionie o około 25%-40%. Z powodu nieustannego od 2006 roku kryzysu wydobycie ropy naftowej w Nigerii spadło z 2,5 mln baryłek dziennie do 2,1 mln baryłek. W efekcie Nigeria przestała być liderem w produkcji ropy naftowej w Afryce, stała się nim Angola. Niestabilność w regionie delty jest jednym z czynników prowadzących do wzrostu cen ropy naftowej.

We wrześniu 2008 roku doszło do tzw. wojny naftowej, która spowodowała spadek wydobycia ropy o 600 tys. baryłek dziennie. W 2009 roku, 15 maja wojska nigeryjskie rozpoczęli ofensywę przeciwko bojówkom. W wyniku tego 6 czerwca rebelianci ogłosili kolejną wojnę naftową, a ataki na instalacje naftowe powtarzały się niemal codziennie do momentu lipcowego rozejmu.

Zobacz też


  • Arabia Saudyjska godzi się na rozejm i deklaruje zwycięstwo nad jemeńskimi rebeliantami, 27 stycznia 2010

Źródła

  • Rebelianci z Delty Nigru zerwali zawieszenie broni - wp.pl - 30 stycznia 2010
  • Nigerian rebels end truce, threaten oil attacks - Reuters - 30 stycznia 2010


Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5
2010-01-30 00:00:00