Egipt: demonstranci szturmowali ministerstwo; wojsko na ulicach

W Kairze w piątek demonstranci domagający ustąpienia prezydenta Hosni Mubaraka, starli się z policją. Na ulice wyjechały czołgi, w zamieszkach zginęło około 20 osób, ponad 1000 odniosło rany. Tysiące osób oblegają budynek Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz siedzibę państwowej telewizji.

Główny plac stolicy - Plac Tahrir - został zajęty przez demonstrantów, gdyż tłum uzbrojony w kamienie, butelki i pałki przepędził z głównego placu policję. Od gumowych kul w Kairze zginęło 5 osób. W zamieszkach w piątek zginęło około 20 osób, a ponad 1000 odniosło rany. Wśród rannych jest m. in. Ajman Nur, główny kontrkandydat Mubaraka w wyborach prezydenckich z 2005. Strzały oddano w pobliżu siedziby egipskiego parlamentu i rządowych biur. Siedziba prezydenckiej Partii Narodowo Demokratycznej, została spalona, podobnie budynek gubernatorstwa miasta Aleksandria. Do podobnych podpaleń regionalnych oddziałów partii doszło w piątek w kilku innych miejscach w kraju.

Na ulicach Suezu pojawiły się czołgi. Demonstranci wspinali się na pojazdy opancerzone, a żołnierze ich spychali. W samym Suezie śmierć poniosło 13 osób. Tłumy skandują Precz z Hosnim Mubarakiem, palą i depczą plakaty z wizerunkiem prezydenta.

Niektórzy policjanci porzucili odznaki i przystąpili do protestującego społeczeństwa. W Kairze wieczorem policja starła się z wojskiem, nad którym pieczę sprawuje prezydent.

Podczas piątkowych zamieszek policja konfiskowała materiały zachodnim dziennikarzom. Niektórzy byli tymczasowo przetrzymywani.

W areszcie domowym wylądował Mohameda ElBaradei - noblista i były szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który brał udział w dwóch demonstracjach w Kairze. ElBaradei wezwał prezydenta Hosniego Mubaraka do ustąpienia, sam uznawany jest za lidera protestów.

Na ulicach Kairu i Suezu tuż po zmierzchu w piątek pojawiło się wojsko. Prezydent Mubarak, rozporządził wprowadzenie godziny policyjnej od 6 po południu do 7 rano na terenie całego kraju.

Od 1981, przez cały okres rządów Mubaraka, w Egipcie obowiązuje stan wyjątkowy. Zapewnia on służbom bezpieczeństwa szerokie kompetencje. Umożliwia aresztowania i więzienie bez wyroku sądowego przez dłuższy okres, rewizje bez nakazu sądowego, a także ograniczanie wolności i swobód obywatelskich. Utrzymywanie takiego stanu władze uzasadniają koniecznością walki z islamskim terroryzmem.
„Blisko śledziłem protesty i wydałem odpowiednie dyspozycje rządowi. Żałuję, że po obu stronach zginęli niewinni ludzie[...] Wolność od chaosu oddziela cienka linia. Zawsze stałem po stronie biednych”
Przez cały wieczór nie wiadomo było, gdzie znajdował się prezydent, nieoficjalnie mówiło się, że znajduje się po za granicami Egiptu. Jednak tuż przed północą Mubarak przemówił w państwowej telewizji. Blisko śledziłem protesty i wydałem odpowiednie dyspozycje rządowi. Żałuję, że po obu stronach zginęli niewinni ludzie - powiedział prezydent.

Mubarak obiecał w przemówieniu społeczeństwu reformy polityczne, ekonomiczne i socjalne. Nakazał rozwiązanie rządu pod kierownictwem Ahmeda Nazifa i ogłosił powołanie wkrótce nowego rządu. Jednakże sam do dymisji się nie podał. W czasie przemowy prezydenta na ulicach tłum ponowił skandowanie Precz z Mubarakiem!.

Ahmed Nazif, kierował rządem od 2004, a ostatnie wybory parlamentarne z 5 grudnia 2010 bezapelacyjnie wygrała prezydencka Partia Narodowo Demokratyczna. Wybory uznano za nieuczciwe, wskazano na szereg nieprawidłowości i liczne fałszerstwa.

Zainspirowana opozycja i ugrupowania prodemokratyczne tunezyjską jaśminową rewolucją, organizują kolejne wystąpienia. Główny organizator protestów to młodzieżowy Ruch 6 kwietnia. Wszystko na wielką skalę zaczęło się 25 stycznia tzw. Dniem Gniewu. Demonstracje organizowano za pośrednictwem internetowych portali społecznościowych typu Facebook i Twitter, które 26 stycznia zablokowano. Telefonia Vodafone, poinformowała, że egipski rząd nakazał jej zablokowanie usług.

Władze USA zdecydowały się zrewidować pomoc finansową udzielaną Egiptowi, która rocznie wynosi 1,5 mld dolarów. Egipt jest jednym z najważniejszych partnerów USA na Bliskim Wschodzie. Waszyngton wezwał władze egipskie do powściągliwości w odpowiedzi na protesty społeczne. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni użyciem przemocy przez egipską policję i siły bezpieczeństwa przeciwko demonstrantom. Wzywamy rząd egipski, aby zrobił co w jego mocy dla powstrzymania sił bezpieczeństwa - powiedziała sekretarz stanu Hillary Clinton.

Na wydarzenia w Egipcie bardzo duży wpływ ma tunezyjska rewolucja, a podłoże protestów społecznych w krajach arabskich jest takie samo - kraje te znajdują się na początku drugiej dekady XXI wieku w podobnej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Około 40% ponad 80-milionowej populacji Egiptu żyje za mniej niż 2 USD dziennie. Do wystąpień dochodzi także w innych krajach Afryki Północnej. Do podobnych jak w Tunezji antyrządowych wystąpień, choć na mniejszą skalę, doszło w styczniu 2011 również w Algierii, Jordanii i Jemenie, a także Mauretanii, Maroku, Sudanie, Omanie i Arabii Saudyjskiej.

Dziś miały miejsce protesty w Jordanii. W Ammanie, Irbidzie i Karaku doszło do demonstracji. Jordańczycy chcą ustąpienia jordańskiego rządu i premiera Samira Rafai. W Jordanii rosną ceny, inflacja i bezrobocie.

Wczoraj gwałtowne protesty rozpoczęły się w Jemenie. W co najmniej czterech miejscach stolicy Jemenu - Sanie zgromadziło się tysiące Jemeńczyków żądając końca ponad trzydziestoletnich rządów Ali Abdullaha Saliha. Jemen to kolejny kraj arabski w którym społeczeństwo demonstruje swoje niezadowolenie z autorytarnych rządów.

Demonstranci skandują antyrządowe hasła. Wezwali studentów i wszystkich obywateli do protestu przeciwko korupcji i polityki gospodarczej. To kolejny kraj, który wziął za przykład przewrót w Tunezji. Ludzie mają dość ubóstwa, bezrobocia i braku swobód politycznych. Salih rządzi niepodzielnie Jemenem od 1978 roku. Opozycja uważa, że parlament chce zmienić prawo tak, by mógł sprawować ten urząd dożywotnio.

Obecne wydarzenia w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, komentatorzy nazywają przełamaniem strachu, i arabską Wiosną Ludów. Sytuacja porównywana jest nawet do transformacji w Europie po 1989 roku.

Zobacz też


  • Egipt: piąty dzień zamieszek, dziesiątki zabitych, 29 stycznia 2011
  • Jemen: demonstracje w stolicy kraju, 28 stycznia 2011
  • Masowe antyrządowe wystąpienia w Egipcie, 27 stycznia 2011
  • Zamieszki w krajach Afryki Północnej - przebieg wydarzeń, 22 stycznia 2011
  • Zamieszki w Tunezji: są ofiary śmiertelne, prezydent uciekł z kraju, 15 stycznia 2011

Źródła

  • Egypt unrest - BBC News - 29 stycznia 2011
  • Mubarak dismisses government - Al Jazeera - 28 stycznia 2011
  • Protesters across Egypt defy curfew - Al Jazeera - 28 stycznia 2011
  • Strzały w pobliżu parlamentu, czołgi na ulicach? - tvn24.pl - 28 stycznia 2011
  • Arabskie przebudzenie - tvn24.pl - 28 stycznia 2011


cs: V Egyptě krvavé protesty, Mubarak rozpustil vládu

Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5
2011-01-28 00:00:00