Zamieszki w krajach arabskich - 23 lutego 2011

]

Po Tunezji i Egipcie, w kolejnych krajach arabskich pojawiły się zamieszki. Demonstrujący domagają się zmian, w tym obalenia przywódców, uważanych za autorytarnych.

Libia


W nocy z wtorku na środę 20 tys. Libijczyków uciekło do Egiptu. Tymczasem sytuacja stabilizuje się w Bengazi, które jest opanowane przez demonstrantów. Stacjonuje tam również zbuntowane wojsko. W Bengazi doszło do dezercji pilota jednego z myśliwców, który miał wykonać rozkaz ostrzału cywili. Załoga rozbiła maszynę wyskakując wcześniej na spadochronach.

Pojawiają się informacje, że do pacyfikacji rewolucji Kadafi wykorzystuje najemników. Były ambasador Libii w Indiach Ali al-Essawi wskazał, że pochodzą z Nigerii (lub Nigru) i Bangladeszu. Inne źródła donoszą, że mogli zostać zwerbowani w Erytrei. Za tłumienie demonstracji najemnicy mają dostawać do 18 tys. funtów (ok. 30 tys. dolarów). Dla potwierdzenia Al Dżazira wyświetliła migawki, które pokazują czarnoskórych żołnierzy w pojazdach na ulicach Trypolisu. Wg przedstawiciela opozycyjnego Libijskiego Ruchu Młodzieży, wykorzystywanie najemników jest błędem Kadafiego, gdyż narodowe wojsko niebawem przejdzie na stronę buntowników.

Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła w nocy przemoc zastosowaną wobec demonstrantów. Wezwała do podjęcia kroków zmierzających do wyjścia naprzeciw słusznym żądaniom ludności, w tym rozpoczęcia ogólnonarodowego dialogu. W oświadczeniu podkreślono, że rząd libijski powinien wywiązać się z obowiązku ochrony własnej ludności, przestrzegać przede wszystkim praw człowieka oraz prawa międzynarodowego. Podkreślono także, że za stosowanie aktów przemocy, zostanie się pociągniętym do odpowiedzialności. Z Kadafim przez telefon rozmawiał Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki Mun. Wezwał go do powściągliwości wobec uczestników społecznych protestów. Przyznał, że rozmowa z libijskim przywódcą nie należała do łatwych.

Tymczasem sam Kadafi ukrywa się w koszarach wojskowych w Bab al-Azizija w Trypolisie pod ochroną czterech brygad sił bezpieczeństwa. Abdel Moneim al-Hon, były przedstawiciel Libii przy Lidze Arabskiej powiedział, że Kadafi jest gorszy od Husajna i że jego koniec nastąpi w ciągu kilku najbliższych dni.

Premier Włoch, Silvio Berlusconi zaapelował o spokój w Libii. Ważne jest, aby nie było więcej przemocy, ale musimy także uważać na to, co się stanie po tym, jak zmienione zostaną te reżimy, z którymi prowadzimy rozmowy i które są dla nas ważne ze względu na dostawy energii - powiedział. Wczoraj podobno Kadafi po wczorajszej przemowie do narodu, zadzwonił do Berlusconiego. Zapewniał go, że w Libii wszystko jest w porządku.

Wczoraj Kadafi, oficjalny Przywódca Rewolucji 1 Września czytał widzom libijskiej telewizji państwowej swoje dzieło - Zieloną Książeczkę, twierdząc na podstawie tej lektury, że władza w Libii jest bezpośrednio w rękach ludu, a protesty to dzieło "garstki wariatów". Zapowiedział też, że prędzej umrze niż się podda i że zabierze z sobą wielu przeciwników.

Przemówienie zostało określone przez La Repubblicę za ostatni show tyrana. Kadafiego nazwano więźniem własnego szaleństwa. Był to występ budzący lęk, w jego tragicznej śmieszności. To ostatni krzyk dyktatora, wściekły i groźny - pisze publicysta Vittorio Zucconi.

Porty i terminale w Libii zostały tymczasowo zamknięte. Może to utrudnić ewakuację zagranicznych obywateli. Polskie MSZ poinformowało, że chęć wyjazdu z Libii zadeklarowało 100 Polaków. Obecnie przebywa tam 570 polskich obywateli. MSZ podało, że w związku z sytuacją, ewakuacja nie będzie łatwa.

Wiceminister spraw zagranicznych Libii Chaled Chaim na spotkaniu z ambasadorami krajów UE w Trypolisie oskarżył Al-Kaidę o ustanowienie "emiratu islamskiego w Dernie" i dążenie do talibanizacji kraju. Władze poinformowały, że zagraniczni dziennikarze, którzy dostali się na teren Libii bez zgody, będą uznawani za współpracowników Al-Kaidy.

Podczas libijskiej rewolucji mogło zginąć nawet 1000 osób. Taką informację podał szef włoskiego MSZ Franco Frattini.

Libia to kraj, w którym dwie trzecie 6,5-milionowej populacji, żyje za mniej niż 2 dolary dziennie. W kraju notuje się 30% bezrobocie, warunki bytowe stoją na bardzo niskim poziomie. Muammar Kaddafi po ustąpieniu Fidela Castro na Kubie i śmierci prezydenta Gabonu Omara Bongo w 2009, jest najdłużej rządzącym przywódcą na świecie.

Jemen


W Jemenie podczas wystąpień dochodzi do starć zwolenników z przeciwnikami prezydenta Saliha. W nocy w Sanie zabito dwóch opozycjonistów, a 23 raniono.

Jordania


Na piątek w Jordanii zwołano Dzień Gniewu. W manifestacji udział ma wziąć 10 tys. osób.

Pod wpływem demonstracji, 1 lutego premier Samir Rifai podał się do dymisji, a król tę dymisję przyjął. Nowym premierem został mianowany Maruf al-Bachit, który był już premierem w latach 2005-2007. Decyzja spotkała się ostrą krytyką opozycji, która zarzuca nowemu premierowi, że w czasie jego poprzednich rządów miało dojść do sfałszowania wyników wyborów parlamentarnych.

Obecne wydarzenia w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, komentatorzy nazywają przełamaniem strachu i arabską Wiosną Ludów. Sytuacja porównywana jest nawet do transformacji w Europie po 1989 roku. Podłoże protestów społecznych w krajach arabskich jest takie samo - kraje te znajdują się na początku drugiej dekady XXI wieku w podobnej sytuacji społeczno-ekonomicznej.

Przeczytaj poprzedni



oraz kolejny raport


Źródła

  • Koniec reżimu Kaddafiego "w ciągu kilku dni" - tvn24.pl - 23 lutego 2011
  • 100 Polaków chce wrócić z Libii - "to może być trudne" - konflikty.wp.pl - 23 lutego 2011
  • "Obłąkany" i "groźny" - Kadafi w "ostatnim show" - konflikty.wp.pl - 23 lutego 2011
  • Jemen: zginęli studenci, tysiące na ulicach - tvn24.pl - 23 lutego 2011
  • Niedługo zapłoną gniewem - gdzie tym razem? - konflikty.wp.pl - 23 lutego 2011


Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5
2011-02-23 00:00:00