Sytuacja w Libii - 8 marca 2011

Nadal trwają zamieszki w krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. W Libii wojska Muammara al-Kaddafiego rozpoczęły kontrofensywę przeciw powstańcom.

Rano żołnierze podjęli siódmy szturm na centrum Az-Zawiji. W ciągu dnia przeprowadzono dwa kolejne zmasowane ataki. Ciężkie walki artyleryjskie toczyły się o ostatnie sektory kontrolowane przez rebeliantów. W atakach udział wzięło 50 czołgów i 120 samochodów pick-up z których wysadzono żołnierzy. Wieczorem obie strony podały, że kontrolują centrum miasta. Wczoraj do miasta wjechały czołgi. W czasie walk lojaliści po raz pierwszy zdołali przerwać linię obrony rebeliantów i dostać się do centrum miasta. Obszar kontrolowany przez powstańców skurczył się do Placu Męczenników i meczetu w centrum miasta. Wszystkie drogi wjazdowe były kontrolowane przez wojsko narodowe, które kontynuowało tym samym oblężenie. Trwa także oblężenie Misraty. Blokada trwa od czasu wczorajszego nieudanego szturmu wojsk proreżimowych.

Sytuacja na froncie wschodnim stabilizuje się. Zajęte przez wojsko miasto Bin Dżawad jest fortyfikowane na wypadek ataku rebeliantów, którzy zatrzymali się kilka kilometrów od stanowisk wroga i ich pozycje są co jakiś czas atakowane przez samoloty rządowe. Siły rządowe mają zaatakować port naftowy w Es Sider, leżący na drodze z Bin Dżawad do Ras al-Unaf. Zarówno port jak i to drugie miasto jest kontrolowane przez powstańców. Ras al-Unaf zostało dziś po godzinie 11. czas lokalnego (12. czasu polskiego) czterokrotnie zbombardowane. Pociski spadły na dzielnice mieszkalne. Kolejne bombardowania zepchnęły rebeliantów ku wybrzeżu morza.

Według telewizji Al-Dżazira, Muammar Kadafi miał zaproponować rebeliantom negocjacje, które mogły doprowadzić do jego ustąpienia. Kadafi w zamian za ustąpienie domagał się zagwarantowania bezpieczeństwa dla siebie i swojej rodziny oraz obietnicy, że nie zostanie postawiony przed sądem.

Powstańcy nie przystali na propozycję dyktatora, argumentując to tym, że umożliwienie honorowego odejścia Kadafiemu byłoby obrazą dla jego ofiar - "To byłoby honorowe wyjście dla Kadafiego, ale tym samym obraza dla wszystkich jego ofiar" - powiedział w Bengazi dziennikarzowi Al-Dżaziry jeden z przywódców rebelii. Wysłannikiem Muammara Kadafiego do powstańców, który miał przekazać im propozycję był były premier Dżadallah Azuz Talhi.

W wywiadzie dla dziennika ekonomicznego „Hospodarske Noviny” były prezydent Czech Vaclav Havel zaapelował do Zachodu o interwencję zbrojną w Libii, jeśli dalej będzie tam trwać wojna domowa. - Jeśli wojna domowa będzie się przedłużać, jeśli Kadafi umocni się u władzy i zacznie popełniać nowe zbrodnie, operacja ta będzie konieczna – powiedział były prezydent Czech. Taka interwencja może mieć różne formy: pomoc powstańcom, blokada przestrzeni powietrznej lub ataki skierowane na miejsce, gdzie może ukrywać się Kadafi – dodał.

Havel przypomniał również ataki NATO na Serbię w 1999 r. uznał, że Zachód powinien działać szybko, gdyż „pewne sprawy nie powinny zostać odroczone na długi czas”. Były czeski prezydent porównał wydarzenia z krajów arabskich do upadku „żelaznej kurtyny” w Europie w 1989 r., powiedział dziennikowi, że cały świat nie ma racji uznając Kadafiego za klauna, gdyż jest on szalonym kryminalistą.

Przed 14. czasu libijskiego szef Narodowego Rządu Tymczasowego Mustafa Muhammad Abd ad-Dżalil, dał 72 godziny Kadafiemu na ustąpienie i wezwał reżim do zaprzestania bombardowania z powietrza.

Przeczytaj poprzedni



oraz kolejny raport



Źródła


  • Wojsko nie ustępuje. Kolejny szturm na Az Zawiję - tvn24.pl - 8 marca 2011
  • Libya revolt - BBC News - 8 marca 2011
  • Libya Live Blog - March 8 - Al Jazeera - 8 marca 2011


Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5
2011-03-08 00:00:00