Wenezuela zerwała stosunki dyplomatyczne z Kolumbią

Prezydent Wenezueli Hugo Chávez ogłosił wczoraj zerwanie stosunków dyplomatycznych z Kolumbią. Przyczyną były kolumbijskie oskarżenia, że Wenezuela toleruje na swym terytorium obecność kolumbijskich partyzantów.

Chávez ogłosił swoją decyzję w telewizji w obecności Diego Maradony gdy kończyła się w Waszyngtonie zwołana na wniosek Kolumbii nadzwyczajna sesja Stałej Rady OPA (Organizacja Państw Amerykańskich). Na szczycie Kolumbia zażądała powołania międzynarodowej komisji do zbadania oskarżeń o przebywanie na terytorium Wenezueli 1 500 lewicowych kolumbijskich partyzantów.

Przed tygodniem Kolumbia ogłosiła, iż przywódcy rebeliantów z FARC i Narodowej Armii Wyzwoleńczej (ELN) ukrywają się w Wenezueli, na co są dowody w postaci map i zdjęć. Kolumbia oficjalnie powiedziała to, co nieoficjalnie sugerowała od lat.

Prezydent Wenezueli zarządził alert najwyższego stopnia, wobec ewentualnego ataku zbrojnego Kolumbii. Rząd Wenezueli dał kolumbijskim dyplomatom 72 godziny na opuszczenie kraju i wydał polecenie zamknięcia własnej ambasady w Bogocie.

O pokojowe rozwiązanie konfliktu zaapelował Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki Mun. Także Sekretarz Generalny OPA zaoferował Wenezueli i Kolumbii mediację i wezwał rządy obu państw do przezwyciężenia kryzysu w ich stosunkach.

Prezydent-elekt Kolumbii Juan Manuel Santos, zwycięzca wyborów z 20 czerwca, który zostanie zaprzysiężony 7 sierpnia, ogłosił, że jest gotowy do dialogu z rządem Hugo Cháveza. Tymczasem Chávez oskarża o obecny obrót sprawy sprawującego jeszcze urząd prezydenta Álvaro Uribe kierując się nienawiścią do Wenezueli.

Stosunki polityczne między Kolumbią a Wenezuelą zawsze były napięte. Mimo, iż państwa utrzymywały bliskie więzi gospodarcze, to współpraca Kolumbii z USA komplikowała relacje między południowoamerykańskimi sąsiadami.

Najważniejszym problemem w stosunkach między krajami jest jednak obecność bojowników FARC i ELN na terenach graniczących z Wenezuelą i również na jej terytorium. Do pierwszego dużego sporu doszło styczniu 2005, gdy kolumbijscy tajni agenci schwytali w Caracas czołowego członka FARC Rodrigo Grandę. Wenezuela zagroziła wówczas zerwaniem stosunków dyplomatycznych, a prezydent Uribe złożył pojednawczą wizytę.

Do poważnego kryzysu dyplomatycznego doszło w marcu 2008. Wywołało go wejście wojsk kolumbijskich na terytorium Ekwadoru w akcji przeciw FARC. W proteście przeciw naruszeniu swojej suwerenności terytorialnej Ekwador odwołał swojego ambasadora z Bogoty oraz skierował wojska na granicę kolumbijską. Również prezydent Wenezueli Hugo Chávez skierował wojska pancerne w pobliże granicy z Kolumbią i nakazał zamknięcie wenezuelskiej ambasady w Kolumbii. Jednak po tygodniu kryzys zażegnano, a liderzy państw spotkali się i publicznie podali sobie ręce na znak zakończenia konfliktu.

Rok temu doszło do kilku incydentów, np. 9 sierpnia Chávez oskarżył armię kolumbijską o naruszenie terytorium Wenezueli. 19 listopada wojska wenezuelskie wysadziły dwa piesze mosty na granicy z Kolumbią. Władze wenezuelskie aresztowały również kolumbijskich szpiegów. Ostatni raz taka operacja miała miejsce 6 kwietnia br.

Źródła

  • Chavez wygania kolumbijskich dyplomatów - tvn24.pl
  • Venezuela leader Hugo Chavez severs ties with Colombia - BBC News


Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5
2010-07-23 00:00:00